Wielki powrót! Niespodzianka!
Na samym wstępie od razu was wszystkich przepraszam. ,,Blog nie umarł, tylko zawisł w czasoprzestrzeni" - taki piękny komentarz od was dostałam! Na swoje wytłumaczenie mam brak czasu na bloga, brak jakiejkolwiek weny twórczej. W dodatku wiele się zmieniło, nawet nie jestem w stanie określić co się dzieje wewnątrz mnie. Znów zgubiłam swoją umysłowo-refleksyjną drogę. Ale wróciłam!
Dzisiejsza niespodzianka jest związana z (ostatnio bardzo popularną) aplikacją Sarahah. Polega ona na tym, że dostajemy anonimowe wiadomości, niestety aby na nie odpowiedzieć najczęściej robimy screena i publikujemy na Snapchacie, gdyż Sarahah nie posiada możliwości odpowiadania na te wiadomości. Postanowiłam udostępnić swój profil i poprosiłam was, abyście wysłali jak najwięciej pytań, wiadomości, żebym mogła odpowiedzieć na nie tutaj! A więc bez zbędnego przedłużania. Kochani, jak obiecałam dodaje WSZYSTKO, co od was dostałam na tej aplikacji.
Nie bloguje już z braku czasu. Mam dużo rodzeństwa, co wiąże się z masą obowiązków. Poza tym są wakacje (które i tak praktycznie przespałam) i nie zawsze miałam dostęp do laptopa. Także teraz muszę męczyć się z pisaniem na telefonie. Jest ogromny problem, zwłaszcza z dobieraniem odpowiedniej czcionki, jej rozmieszczenia jak i rozmiaru. Nie dodaje postów, gdyż nie mam kompletnie pomysłów na nie. Muszę też znajdywać pozytywne nastawienie, co ostatnio jest dosyć trudnym wyzwaniem. Przecież mam wam dawać dużo pozytywnej energii!
Wiąże się z tym dosyć bolesna historia. Jednak postaram się krótko i zwięźle o tym opowiedzieć. W szkole dużo osób wołało na mnie Juluś, pewnej osobie również wpadło to przezwisko. Jednak pewnego dnia powiedział do mnie Luluś. I tą osobe, i mnie rozbawiło to określenie. Jednak bardzo mi się spodobało. Z czasem, gdy ta osoba tak na mnie mówiła przyjęło się to na różnych portalach społecznościowych, jak i u niektórych znajomych. Niestety tej osoby już nie ma, ale te zdrobnienie mojego imienia nadal zostało.
Każdy powinien tak postępować. Nie masz co mnie podziwiać. Każdy z nas tak potrafi. Wystarczy nie bać się mówić o tym, co nas boli i otwarcie patrzeć na wszystko. Dusząc wszystko w sobie pogarszamy tylko stan emocjonalny. To tak jak z balonem, tłumimy wewnątrz ból,niczym balon powietrze do momentu, aż pęknie.
Bardzo mi miło, dziękuje serdecznie! Staram się jak mogę, żeby chociaż sprawiać wrażenie takiej osoby 💜
Haha, ze względu na emotki potraktuje to jako żartobliwe pytanie i odpowiedź zachowam dla siebie 😊
Chyba powinnam się przejąć tym "hejtem". Szkoda tylko, że obrzucano mnie już gorszymi określeniami. No cóż, znam swoją wartość i szczerze mówiąc nazywanie kogoś dziwką anonimowo w internecie jest poprostu śmieszne. Autorze tej wiadomości kocham cie haha! :D
Dzisiejsza niespodzianka jest związana z (ostatnio bardzo popularną) aplikacją Sarahah. Polega ona na tym, że dostajemy anonimowe wiadomości, niestety aby na nie odpowiedzieć najczęściej robimy screena i publikujemy na Snapchacie, gdyż Sarahah nie posiada możliwości odpowiadania na te wiadomości. Postanowiłam udostępnić swój profil i poprosiłam was, abyście wysłali jak najwięciej pytań, wiadomości, żebym mogła odpowiedzieć na nie tutaj! A więc bez zbędnego przedłużania. Kochani, jak obiecałam dodaje WSZYSTKO, co od was dostałam na tej aplikacji.
Czy brakuje? Każdemu z nas czegoś na pewno brakuje. Oczywiście, że czasem mam takie chwile i potrzebuje się do kogoś przytulić, ale mam przyjaciół i mogę się zwrócić do niej w każdej chwili. Mniemam iż, w tym pytaniu chodziło o chłopaka, dlatego wybaczcie kochani, ale to jeszcze nie czas na tak bliskie wyznania. Od jakiegoś miesiąca dopiero jestem singielką po ponad pół rocznym związku i jest oczywiste, że człowiek przyzwyczaja się do kogoś, a potem mu tego brakuje. Lecz to tylko tęsknota za ciałem i ciągłą rutyną, prawdziwe uczucie gaśnie, a zostają tylko nieme pragnienia, jak potrzeba przytulenia bądź pocałunku 😊
Nie bloguje już z braku czasu. Mam dużo rodzeństwa, co wiąże się z masą obowiązków. Poza tym są wakacje (które i tak praktycznie przespałam) i nie zawsze miałam dostęp do laptopa. Także teraz muszę męczyć się z pisaniem na telefonie. Jest ogromny problem, zwłaszcza z dobieraniem odpowiedniej czcionki, jej rozmieszczenia jak i rozmiaru. Nie dodaje postów, gdyż nie mam kompletnie pomysłów na nie. Muszę też znajdywać pozytywne nastawienie, co ostatnio jest dosyć trudnym wyzwaniem. Przecież mam wam dawać dużo pozytywnej energii!
Wiąże się z tym dosyć bolesna historia. Jednak postaram się krótko i zwięźle o tym opowiedzieć. W szkole dużo osób wołało na mnie Juluś, pewnej osobie również wpadło to przezwisko. Jednak pewnego dnia powiedział do mnie Luluś. I tą osobe, i mnie rozbawiło to określenie. Jednak bardzo mi się spodobało. Z czasem, gdy ta osoba tak na mnie mówiła przyjęło się to na różnych portalach społecznościowych, jak i u niektórych znajomych. Niestety tej osoby już nie ma, ale te zdrobnienie mojego imienia nadal zostało.
Każdy powinien tak postępować. Nie masz co mnie podziwiać. Każdy z nas tak potrafi. Wystarczy nie bać się mówić o tym, co nas boli i otwarcie patrzeć na wszystko. Dusząc wszystko w sobie pogarszamy tylko stan emocjonalny. To tak jak z balonem, tłumimy wewnątrz ból,niczym balon powietrze do momentu, aż pęknie.
Haha, ze względu na emotki potraktuje to jako żartobliwe pytanie i odpowiedź zachowam dla siebie 😊
Chyba powinnam się przejąć tym "hejtem". Szkoda tylko, że obrzucano mnie już gorszymi określeniami. No cóż, znam swoją wartość i szczerze mówiąc nazywanie kogoś dziwką anonimowo w internecie jest poprostu śmieszne. Autorze tej wiadomości kocham cie haha! :D
Czarny kolor już od dawna mi się marzył. Jednak wcześniej nie miałam odwagi przeskoczyć z blondu na coś takiego. Po pewnym czasie zaczełam malować na brąz, kolor i tak schodził się do rudego, więc stopniowo wybierałam ciemniejsze odcienie. Nadchodziły święta Bożego Narodzenia i chciałam poprawić ówczesny brązowy. Niestety (teraz twierdze inaczej) wyszedł czarny. Od tamtej pory trzymam się tego koloru.
Na sam koniec podaje link do mojego profilu na Sarahah. Możecie tam pisać i może jeszcze kiedyś utworze znów taki post. Póki co odpowiedzi szukajcie na moim Snapchacie (RuudziLud)








Super! Więcej postów tego typu
OdpowiedzUsuńPostaram się w końcu ogarnąć tego bloga, więc pewnie dużo pojawi się postów z taką tematyką. Dziękuje! :)
UsuńJej 3500!! A zaledwie 2 tygodnie temu liczba odwiedzających byla o 100 mniejsza ! Jestem z ciebie dumna <3 wielki powrót♢♡
OdpowiedzUsuńWiem, sama jestem pod wrażeniem rosnącej liczby wyświetleń. A to wszystko dzięki wam, dziękuje!! ❤
UsuńNie jesteś już z Damianem :o szoook... ładnie razem wygladaliscie jako para :/
OdpowiedzUsuńNo nie jesteśmy, dlatego prosiłabym abyście nie kierowali bezpośrednio komentarzy o nim. Pisze to ze względu na to, że mi niezbyt przyjemnie czyta się o tym, jak ładnie razem wyglądaliśmy. Ale mimo to, dziękuje ;)
UsuńByłaś dobrą dziewczyną, nie zadręczaj się nim. Szczerze to ciebie stać na coś..
OdpowiedzUsuńNa coś więcej... *
UsuńPo pierwsze: proszę o nie pisanie komenatarzy typu ,,stać Cię na więcej". Zaniżacie w ten sposób Damiana i mnie. Nie wywyższajcie ludzi, bo są popularniesji, przystojniesi, bogatsi. A może nie chciałam nic więcej? I dlaczego tak twierdzisz? Jak dla mnie to chyba pisanie tego typu anonimowych komenatarzy jest naprawdę dojrzałe. Również, to ile razy wam można powtarzać, żeby nie pisać nic bezpośrednio o nim? Nie chce nic mówić, ale naprawde te wasze głupie stwierdzenia trafiają do człowieka. I mimo, że nie rozmawiam zbytnio z Damianem nie pozwolę, żeby ktoś oceniał go, że jest niżej niż inny, bo przecież ,,stać mnie na coś więcej". Być może on ma to coś więcej, czego brakuje autorowi komentarza. I ostatni raz was proszę, już nie tak delikatnie. Przestańcie pisać rzeczy bezpośrednio o nim. W poście musiałam wdrążyć jego temat, żeby móc odpowiedzieć na pytanie. Ale wy nie musicie, dlatego nie piszcie takich rzeczy, ponieważ zablokuje możliwość pisania anonimowych komentarzy. Przepraszam, wkurzyłam się :)
Usuń