Wielki powrót! Nocne marki cz.II

    O mamoo! Wracam do Was i to z wyśmienitym humorem! Już koniec lenistwa. Teraz postaram się pracować pełną parą nad blogiem! Co wypłakałam przez ten czas, to mi przeszło. Mogę teraz pokusić się stwierdzeniem, że zdecydowanie zamykam przeszłość za sobą.
   Tak, koniec z wracaniem myślami do tego, co było. Wychodzę z tamtego pokoju, zamykam drzwi na klucz, a następnie go wyrzucam!
   To może opowiem,co ciekawego zmieniło się u mnie? Przede wszystkim zmiana koloru włosów. Ten cały 'szał' na rudy odcień mi minął. Postawiłam na naprawdę ciemne szaleństwo! Tak,tak.
 C I E M N E . Noszę teraz na głowie prawdziwie czarną czuprynę  
    Oczywiście nie zostawiłam wystroju bloga bez zmian. Jeśli ktoś nie zauważył, to podpowiem tylko, że zmieniłam tło i kolory. Zdecydowałam się na lekkie wprowadzenie zimowego nastroju tutaj. Delikatny, pastelowy fiolet z białymi śnieżynkami i malutkimi renfierkami mają za zadanie zastąpić brak śniegu na zewnątrz. Chociaż od czasu do czasu coś przykryje białym puchem ziemię, ale niestety dosyć cienkim i nie trwałym.  Aby całość się komponowała, na kolor czcionki dodałam odcienie fioletu. Mam nadzieję, że wam się spodoba. A póki co, do zobaczenia w nowym poście! A raczej... do przeczytania!

Komentarze

  1. Boze jaka zmiana ,jeszcze nie dawno bylas może to nie stosowne ,ale przytłoczona tym smutkiem po frajeze ,oby tak dalej trzymam szczere kciuki ,i jestem dobrą myślą z tobą

    Cieszę się ze jest lepiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa ☺ Jeśli chodzi o wyrażenie "frajer" to nie ujęłabym tego w taki sposób. Z biegiem czasu zmieniło się do niego moje podejście, teraz po prostu jest jego imię....

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty