Luźny wpis. Problem przemijającego czasu.

Ostatnio troszeczkę zaniedbałam bloga. Trochę bardzo. Ostatni wpis zamieściłam dokładnie 12 września, a tutaj już 12 października! Strasznie szybko ten czas leci. Nawet nie zauważyłam, kiedy minął mi wrzesień. Teraz tylko wszyscy będziemy żyć ,,byle do świąt".
No cóż, ale niestety nic nie poradzimy na przemijający czas. Jedynie co możemy zrobić to gonić go jak idioci z nadzieją, że uda nam się iść równo z nim. Ale jak zwykle, za przeproszeniem gówno z tego wychodzi ☺
Często nawet widok opadających liści może nas nakłonić do działania. Natura zawsze w sposób magiczny oddziaływała na człowieka. Jednych uspokaja i zmusza do odpoczynku, a innym daje porządnego kopa energii i każe ruszać dalej.
Nie wiemy bowiem, kiedy czas postanowi zwolnić bieg, abyśmy mogli nacieszyć się chwilą, ewentualnie zwiększyć tempo, żeby zapomnieć o tym, co było i żyć tym, co jest.
Ciągle się gdzieś spieszymy, tylko narzekamy na to, że mamy za mało czasu. A gdyby tak wstać wcześniej? Zacząć coś robić wcześniej? No przecież, im szybciej zaczniesz, tym szybciej skończysz. W całym tym amoku zapominamy o rozwijaniu swoich umiejętności.
Warto czasami się zatrzymać i dostrzec coś wokoło nas.

Czas strasznie szybko pędzi. Nim się obejrzymy będą święta.. :)
OdpowiedzUsuńhttp://justdaaria.blogspot.com/
Podsunęłaś mi pomysł na następny wpis! Dziękuje ☺
UsuńWszystko jest kwestią dobrej organizacji i pokonania lenistwa! :)
OdpowiedzUsuńCudownie się czyta przy akompaniamencie muzyki :)
http://zatrzymacchwileulotne.blog.pl/
Dokładnie! W 100% zgadzam się z Tobą :)
Usuń